Aktualności

20 czerwca 2017 22:10 | Aktualności

Wycieczka uczniów klasy I i II do Gliwic

     W dniu 19.06.2017roku, uczniowie klasy I i II, wraz z swoimi wychowawczyniami udali się na wycieczkę do Gliwic, a dokładnie do Zamku w Toszku oraz do Izby Tradycji „Wiejska Chata” w Bojkowie, w której mogliśmy spróbować sił w lepieniu z prawdziwej gliny.

     Nasza podróż zaczęła się od zwiedzania toszeckiego zamku. Zamek w Toszku znajduje się na wzgórzu, w pobliżu centrum miasta. Długie są dzieje tego grodu, a obecnie mieści się tutaj siedziba Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Toszku.

    Początki toszeckiego grodu datuje się już na IX/X wiek. Najpierw władali nim Piastowie, później w XVI wieku przeszedł pod rządy Habsburgów, a w wiekach kolejnych pozostawał w rękach prywatnych. Mimo, że z dawnej, okazałej warowni w Toszku zachowała się do dzisiaj jedynie część zabudowań, nadal miejsce to przyciąga wielu turystów, tym bardziej, że organizowane są tu liczne imprezy plenerowe i nie tylko, m.in. koncerty, wystawy czy wernisaże. Na zwiedzających czeka tu również kawiarenka "Colonna".

     Najbardziej efektowną częścią zamku toszeckiego jest wysoka, masywna baszta widokowa udostępniona dla turystów. Z niewielką opłatą można na nią wejść i podziwiać z góry szeroką panoramę okolicy. Oprócz pięknego widoku ziemi toszeckiej, zobaczyć teatrzyk kukiełkowy opowiadający legendę o "złotej kaczce" oraz w ciemni sali bez okien spotkać się z duchem białej damy. Jak powiada legenda - na odważnych czeka ukryty w podziemiach skarb - złota kaczka. Może ją odnaleźć tylko ten, kto urodził się w niedzielę w dzień Wielkie Nocy i zna przy tym wszystkim rytuałem przypisane zaklęcia.

     Po zwiedzaniu zamku udaliśmy się do Izby Tradycji „Wiejska Chata”, której gospodarze bardzo serdecznie nas przywitali i pokrótce opowiedzieli historię tego miejsca.

    Tutaj mieliśmy także okazję sprawdzić swoje możliwości w lepieniu glinianych miseczek.

   Pani Gospodyni opowiedziała nam jak przebiega proces tworzenia, pozyskiwania i obróbki gliny. Poznaliśmy narzędzia jakimi się posługiwano dawniej i zaczęliśmy lepienie naszych własnych naczyń metodą wałeczkową.

     Nie było to proste zadanie. Najpierw musieliśmy ulepić około 20 glinianych wałeczków o określonej grubości. Następnie zawijaliśmy je w tzw. „ślimaczki”, doklejając kolejno następne. Na sam koniec wnętrze miseczek wygładziliśmy, by wyrównać wszelkie nierówności.

   Po ciężkim procesie twórczym udaliśmy się na zasłużony odpoczynek i specjalnie dla nas przygotowane ognisko, gdzie sami mogliśmy upiec sobie kiełbaskę. Mieliśmy także chwilę na zakupienie pamiątek i nakarmienie kóz.

  Podziękowania składamy także dla organizatorów wyjazdu - Biura Podróży INDEX.

    Dziękujemy  za wspaniałą zabawę !

Przeczytano: 117 razy. Wydrukuj|Poleć znajomemu|Do góry

Zdjęcia: